Search for:
Word Warszawa. miejsce egzaminowani ul. Odlewnicza1
Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy odpowiada na pytania kursantów na kategorię B

Jako szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy często słyszymy pytanie: „Jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie?”. Jest ono uzasadnione, bo niektórzy kursanci czekają od 5 do 6 tygodni na egzamin. Zdecydowanie za długo, jeśli ktoś pilnie potrzebuje prawka…

Czy jest szansa, żeby to zmienić? Jak najbardziej! Mamy na to cztery patenty. Zanim jednak do nich przejdziemy, opowiemy historię pewnego kursanta.

Kryspin potrzebował prawka na wczoraj, bo zaczynał nową pracę. Nie mógł czekać 6 tygodni, a taki termin proponowano mu w stołecznym WORD-zie. Postanowił poszukać innego ośrodka egzaminacyjnego, poza Warszawą.

W ten sposób chłopak pojechał do Wywiejowa, gdzie przystąpił do egzaminu na kategorię B. Był pewny swego sukcesu za kółkiem, więc z uśmiechem na twarzy przywitał się z tamtejszym egzaminatorem.

Egzaminator spojrzał w jego dowód osobisty i odrzekł:

— Pan jest cwaniak z Warszawy?

— Słucham?

— Myśli pan, że tutaj zda pan bez problemu?

Rozległ się gromki śmiech egzaminatora.

Czy kursantowi udało się zdać egzamin w tamtejszym WORD-zie? Nim odpowiemy na to pytanie, poznajmy cztery sposoby przyspieszenia egzaminu na kategorię B…

Po pierwsze możemy zmienić miasto egzaminowania. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak dokonać zmiany WORD-u

Tak jak wspomnieliśmy w powyższej historii, możemy dokonać zmiany miasta, w którym chcemy zdawać

egzamin. Da się to zrobić online — do dyspozycji mamy WORD-y w całej Polsce, oprócz Łomży, gdzie zapisu należy dokonać osobiście.

Jak zmienić miasto zdawania egzaminu?

  • Jeśli zapisujemy się po raz pierwszy na egzamin, nie ma żadnego problemu. Z pomocą strony Info-Car sprawdzimy wolne terminy, wybierzemy dowolny WORD, a następnie zapiszemy się na egzamin.
  • Jeśli jednak już wcześniej zapisaliśmy się na egzamin w Warszawie bądź innym mieście, musimy najpierw odblokować profil kierowcy, który jest przez pół roku zablokowany w tym WORD-zie. W przypadku gdy zależy nam na szybkim odblokowaniu profilu, musimy udać się osobiście do naszego ośrodka bądź napisać e-maila, w którym wyrazimy taką prośbę. Profil powinien zostać odblokowany w ciągu 3 dni.
  • Jeśli bardzo zależy nam na tym, aby przystąpić do egzaminu w Łomży, musimy skorzystać z pomocy tamtejszej szkoły jazdy, której zlecimy dokonanie tej formalności w naszym imieniu.

Po drugie możemy napisać podanie o przyspieszenie terminu. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak przyspieszyć egzamin praktyczny w stołecznym WORD-zie

Drugim sposobem na szybszy egzamin jest napisanie podania do WORD-u o przyspieszenie terminu egzaminu na kategorię B. Warto złożyć je osobiście w wybranym ośrodku egzaminacyjnym — na Odlewniczej bądź na Bemowie — w Warszawie.

Jak prawidłowo złożyć podanie o przyspieszenie terminu egzaminu?

  • Naszą prośbę powinniśmy uzasadnić, podając jeden z prawdziwych i ważnych powodów. Przykładowo możemy napisać, że pilnie potrzebujemy prawka do pracy, zmieniamy miasto zamieszkania, jedziemy na studia czy wyjeżdżamy za granicę.
  • Oczywiście nasze podanie trafi na kupkę z podaniami. Jeśli więc chcemy, aby się wyróżniało i było wzięte pod uwagę, napiszmy, że odpowiada nam każdy termin i każda godzina zaproponowana przez WORD.
  • Warto wspomnieć, kiedy zwalnia się termin egzaminu w WORD-zie. Otóż każdy kursant ma prawo na 2 dni wcześniej za darmo odwołać swój zarezerwowany egzamin. Wielu z tego korzysta. Wtedy pojawia się szansa na szybki termin dla nas.
  • Gdy kursant odwoła swój termin, WORD szuka kogoś na jego miejsce. Wtedy jak grom z jasnego nieba spada na nas propozycja egzaminu za 3, 4 bądź 5 dni. Gdy więc przedzwoni do nas miła pani z taką propozycją, nigdy nie mówmy „Nie”, chyba że chcemy, aby już nigdy do nas nie oddzwonili… Zazwyczaj średnia oczekiwania na taki telefon wynosi 2 tygodnie.

Po trzecie możemy skorzystać z darmowych aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, z których aplikacji warto skorzystać

Jeśli chcemy zdawać egzamin w Warszawie, warto skorzystać z aplikacji pozwalających szybko umówić egzamin w WORD-zie. Są one również dobrym wyborem, gdy szukamy ośrodka egzaminacyjnego poza stolicą.

Co warto wiedzieć o tych aplikacjach?

  • Obecnie istnieje około 10 sensownych aplikacji na rynku, które mogą pomóc szybko zapisać się na egzamin w WORD-zie. Do takich aplikacji zaliczamy: Szybkie Prawko, Złap Termin.
  • Aplikacje te mają wersję darmową, której odświeżanie następuje co 15 minut. Wtedy otrzymujemy informację, że na portalu Info-Car pojawił się wolny termin egzaminu w wybranym przez nas WORD-zie. Utrudnieniem jest tu jednak to, że wiele osób siedzi przy komputerach w oczekiwaniu na sygnał o wolnym terminie, a następnie go ręcznie wyklikuje.
  • Jeśli więc chcemy zwiększyć szansę na zdążenie przed innymi kursantami, warto skorzystać z płatnych aplikacji takich jak Szybki Egzamin,. Tutaj odświeżenie następuje co 1—2 minuty, a ich koszt to 15—20 zł. Jak bumerang powraca tutaj jednak problem z innymi kursantami, którzy czatują przy komputerach, aby wyprzedzić innych, możemy więc nie zdążyć się zarejestrować pomimo wykupienia takiej aplikacji.

Po czwarte możemy skorzystać z najlepszej płatnej aplikacji. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego warto wybrać portal szybka-jazda.pl

Jeśli więc chcemy mieć pewność, że uda nam się szybko zarejestrować na egzamin, warto skorzystać z aplikacji Szybka Jazda . Tutaj mamy gwarancję, że nikt nas nie wyprzedzi, bo termin jest blokowany przez aplikację, której czas reakcji wynosi 0,3 s.

Jak działa ta aplikacja?

  • Po pierwsze rejestrujemy się na jej stronie, gdzie wybieramy konkretny WORD oraz typ egzaminu, czyli w naszym przypadku na kategorię B.
  • Po drugie podajemy swoje dane oraz opłacamy tę usługę kwotą 120 zł.
  • Po trzecie otrzymujemy w ciągu 1—2 dni informację o wolnym terminie, który najprawdopodobniej przypadnie za 3—6 dni.
  • Po czwarte w ciągu 30 minut musimy opłacić zarezerwowany egzamin, jeśli nie chcemy go utracić. Szczególnie musimy być czujni między 7.00 a 9.00, bo wtedy zazwyczaj zwalniają się terminy.
  • Po piąte, jeśli w ciągu 3 dni aplikacja nie wyszuka wolnego terminu, możemy wstrzymać jej działanie i odzyskać zapłacone pieniądze (zwrot środków nastąpi w terminie od 5 do 14 dni).

Podsumowanie: szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak szybko zapisać się na egzamin praktyczny w WORD-zie

Wróćmy do historii Kryspina z pierwszego akapitu. Otóż chłopak tak bardzo się spiął po słowach egzaminatora, że jego nogi zaczęły się trząść, jakby były z galarety. Dlatego auto dwukrotnie zgasło mu na wzniesieniu, przez co oblał egzamin.

Za namową szefa szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy Kryspin skorzystał z aplikacji Szybka Jazda. Dzięki niej jeszcze w tym samym tygodniu przystąpił do egzaminu na kategorię B w stołecznym WORD-zie, gdzie zdał bez problemu…

Nowe Suzuki Swift 2025 Nauka jazdy Warszawa
Ile kosztuje godzina jazdy doszkalającej? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie stawki obowiązują w stolicy

W szkole jazdy z Warszawy odezwał się telefon.

— Dzień dobry, jestem Ajay z Indii i chciałem się zapisać na jazdy doszkalające — odezwał się głos w języku angielskim. — Mam jednak pewien problem…

— Na czym polega ten problem? — zapytał po angielsku szef ośrodka.

— Na tym, że po pierwsze w Indiach jest ruch lewostronny, jak w Wielkiej Brytanii, a po drugie muszę odbyć te jazdy w tym tygodniu, bo od przyszłego zaczynam pracę jako taksówkarz.

— Nie widzę tu problemu. Od jutra możemy ruszać z jazdami.

— Ale jest jeszcze trzeci problem…

— Jaki?

— Powiem panu, gdy się spotkamy…

Na czym polegał trzeci problem? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnijmy sobie, ile kosztuje godzina jazdy w stolicy.

  1. Czym są jazdy doszkalające? Szkoła jazdy z Warszawy podaje ich definicję

Jazdy doszkalające to lekcje jazdy po kursie podstawowym, który obejmuje 30 godzin zegarowych jazd. Gdy więc ukończymy ten kurs i zdamy egzamin wewnętrzny w OSK, będziemy mogli przystąpić do jazd doszkalających, czyli do kursu uzupełniającego.

Przykładowo w naszej szkole „Lauto” jazdy doszkalające przebiegają trasami egzaminacyjnymi. Znamy te trasy dzięki temu, że podstawiamy własne auta na egzamin w WORD-zie, a potem odczytujemy z ich GPS-u całą trasę, jaką to auto przebyło na egzaminie.

I tak nasi kursanci mają do wyboru zdanie egzaminu na manualu bądź automacie. Z reguły przed egzaminem wykupują dodatkową godzinę na wybranym aucie z naszej szkoły, które potem będzie podstawione na egzamin. W jej czasie ćwiczą jazdę po łuku czy na wzniesieniu, przejazd przez skrzyżowania i parkowanie. Potem tym samym autem zdają egzamin w WORD-zie.

Jeśli wybiorą manuala, do dyspozycji mają hyundaia na manualu, którego podstawienie na egzamin kosztuje 320 zł (w tej cenie jest godzina jazdy przed egzaminem). Drugą opcją jest automat, którego wynajęcie kosztuje 290 zł za samo podstawienie, a dodatkową godzinę należy jeszcze dokupić.

  1. Kto może skorzystać z jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak powinny przebiegać te jazdy

Zacznijmy od tego, kto nie może skorzystać z tych jazd. Na pewno nie mogą z nich skorzystać kursanci, którzy nie odbyli i nie zakończyli kursu podstawowego. Najpierw muszą ukończyć ten kurs i zdać egzamin w swoim OSK, a dopiero potem mogą wykupić odpowiednią liczbę jazd doszkalających w dowolnych ośrodkach.

Kto może skorzystać z jazd doszkalających?

  • Po pierwsze kursanci, którzy zakończyli kurs. Chodzi o osoby, które wyjeździły 30 godzin kursu podstawowego i zdały egzamin wewnętrzny w swoim ośrodku nauki jazdy.
  • Po drugie kierowcy z prawem jazdy, którzy chcą poprawić swoje umiejętności za kółkiem. Dodajmy, że w tym przypadku mówimy raczej o jazdach obserwacyjnych, a nie doszkalających. Często wykupują je kierowcy, którzy stracili prawko za punkty.

Jak powinny przebiegać jazdy doszkalające, aby były wydajne? Otóż powinny być systematyczne, czyli raz lub dwa razy w tygodniu, a nie na szybko tuż przed egzaminem. Lepiej przyswaja się wiedzę, gdy nauka jest rozłożona w czasie, niż gdy na ostatni moment wykupujemy codzienne lekcje jazdy. Wtedy zmęczenie po pracy i stres potęgują błędy oraz utrudniają sprawną naukę. Chyba że weźmie się urlop i w jego czasie odbędzie się jazdy doszkalające, wtedy faktycznie można jeździć codziennie, co nie zakłóci procesu nauki.

Warto zwrócić uwagę jeszcze na jedną rzecz. Otóż w czasie kursu podstawowego jesteśmy przypisani do jednej szkoły. Jeśli chcemy ją zmienić, wiąże się to z poborem kart oraz zmianą szkoły. O tym, jak zmienić OSK, pisaliśmy już w tym artykule. Inaczej rzecz ma się w przypadku jazd doszkalających. Tutaj nie jesteśmy przypisani do jednej konkretnej szkoły, która blokuje nasz profil kierowcy, dlatego mamy swobodę wyboru nawet kilku szkół jednocześnie.

  1. Czy instruktor może zmusić do zakupu jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jakie uprawnienia przysługują instruktorowi

Oczywiście instruktor nie może zmusić nas do zakupienia dodatkowych godzin na drodze. Ale jeśli kursant nie zda egzaminu wewnętrznego, instruktor może zaproponować dodatkowe płatne jazdy w wymiarze 2, 5, 6 lub 10 godzin. Ich celem jest nauka bezpiecznej jazdy oraz przygotowanie do egzaminu.

Oczywiście kursant może odmówić realizacji tego planu naprawczego i zabrać swoje papiery, a następnie przenieść się do innej szkoły. Ale zasadnicze pytanie brzmi: czy będzie to słuszne z punktu widzenia jego bezpieczeństwa? Może to się zakończyć w tak dramatyczny sposób, jak na tym filmiku.

  1. Ile należy dokupić jazd doszkalających do podstawowego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak to wygląda w praktyce

Dokupienie dodatkowych godzin jazdy to kwestia indywidualna. Zależy ona zarówno od indywidualnych predyspozycji kursanta, jak i tego, jak się przykładał na kursie. Właściwie nikt z kursantów nie jest przygotowany na 100% do egzaminu. Z reguły większość po odbyciu jazd dodatkowych jest gotowa na 60%, a czynni kierowcy byliby gotowi na 80%… W czasie naszej praktyki zauważyliśmy, że kursanci dzielą się pod tym względem na trzy grupy.

Ile kursanci dokupują jazd doszkalających?

  • 20% kursantów nie dokupuje więcej godzin poza kursem podstawowym, który wynosi 30 godzin zegarowych jazd.
  • 50% kursantów wykupuje do 10 godzin dodatkowych jazd.
  • 30% kursantów dokupuje nawet do 30 godzin dodatkowych jazd.
  1. Kiedy warto dokupić jazdy doszkalające? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, kiedy warto zainwestować w dodatkowe godziny na drodze

Jeśli odbędziemy 80% egzaminu i polegniemy, być może nie będzie trzeba dokupywać dodatkowych godzin, ale wystarczy się ponownie zapisać na egzamin. Jest jednak kilka przesłanek, które świadczą o tym, że warto dokupić dodatkowe godziny jazdy.

Kiedy warto dokupić jazdy doszkalające?

  • Po pierwsze wtedy, gdy czujemy się niepewnie za kółkiem.
  • Po drugie wtedy, gdy poniesiemy porażkę w WORD-zie, przykładowo odbędziemy tylko 20% egzaminu lub 20 minut jazdy z 40 minut.
  • Po trzecie wtedy, gdy instruktor bądź egzaminator nam to zasugeruje.
  1. Od czego zależy cena jazd doszkalających? Szkoła jazdy z Warszawy wymienia czynniki wpływające na ich stawki

Jest kilka kluczowych czynników, które wpływają na wysokość ceny za godzinę kursu.

Od czego zależy cena za godzinę dodatkowej jazdy?

  • Po pierwsze od tego, czy jeździmy na manualu, czy na automacie.
  • Po drugie od tego, czy jeździmy w weekend, kiedy jest drożej, czy w tygodniu.
  • Po trzecie od tego, ile godzin wykupimy: z reguły im więcej, tym będzie taniej.
  • Po czwarte od tego, czy wykupimy pakiet kursu podstawowego z dodatkowymi godzinami: wtedy będzie najtaniej.
  • Po piąte od tego, na jakim poziomie mamy zdolności negocjacyjne: zawsze może być taniej.
  • Po szóste od umiejętności i doświadczenia instruktora.
  1. Ile kosztuje godzina jazdy doszkalającej? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, ile zapłacimy w stolicy

W stolicy spotkamy się z szerokim wachlarzem cen. Zazwyczaj jedna godzina będzie kosztować od 140 do 200 zł. Jednak jeśli wykupimy od razu pakiet 10 godzin jazd i zapłacimy za nie z góry gotówką, możemy wynegocjować w niektórych ośrodkach nawet 125 zł za godzinę na drodze…

Jak się zakończyła historia kursanta z Indii?

Następnego dnia szef szkoły jazdy z Warszawy spotkał się z kursantem z Indii.

— Proszę mi powiedzieć, na czym polega trzeci problem — rzekł szef OSK.

— No na tym — odparł Hindus — że w samochodzie spędziłem w swoim życiu tylko pół godziny…

— Ile?! To jakim cudem zrobił pan tam prawko?

Rozległ się śmiech.

— No wiadomo, jak…

— OK, rozumiem. Jeśli chce pan wykupić u mnie jazdy doszkalające, musi pan przystać na moje warunki. Otóż wyjeździmy tyle godzin, ile uznam za słuszne. Chodzi o to, że jeśli ma pan jeździć jako taksówkarz, muszę mieć pewność, że będzie pan jeździł bezpiecznie i nikomu z pana pasażerów nic się nie stanie…

Hindus przystał na ten warunek. I tak jazdy doszkalające w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy trwały 50 godzin, w czasie których Ajay nauczył się bezpiecznej jazdy po polskich drogach.

Jak jeździć po rondzie? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, jakie zasady obowiązują na skrzyżowaniach o ruchu okrężnym

Jak się okazało, Paweł wybrał dobrą szkołę jazdy, co prawda nie z Warszawy, bo z Krakowa, która nauczyła go prawidłowej jazdy po skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, czyli rondach. Jednak jego radość nie trwała zbyt długo…

Przyszedł dzień egzaminu na kategorię A. Za pierwszym razem Paweł pokonał rondo, jak go uczyli w OSK. Miał skręcić w lewo na rondzie. Tak więc przed wjazdem na nie włączył lewy kierunkowskaz, który wyłączył dopiero wtedy, gdy wjechał na wewnętrzny pas (było to rondo dwupasmowe). Pokonał tarczę ronda bez kierunkowskazu, który włączył w momencie, gdy zjeżdżał z ronda (oczywiście zjeżdżając, włączył prawy kierunkowskaz).

Egzaminator przeczołgał go ponownie przez to samo rondo. Paweł zrobił dokładnie to samo: przed wjazdem lewy kierunkowskaz, który wyłączył po zajęciu środkowego pasa, a potem prawy kierunkowskaz przy zjeździe. Tymczasem egzaminator kazał mu zjechać na pobocze i poinformował go, że dwukrotnie popełnił ten sam błąd i tym samym oblał egzamin…

Na czym polegał ten błąd? O tym za chwilę. Najpierw wyjaśnimy sobie, jak bezpiecznie jeździć po rondzie…

Jak jeździć po rondzie ze znakiem „ustąp pierwszeństwa”? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie reguły obowiązują na tym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym

Zacznijmy od najbardziej popularnego ronda w Polsce, czyli skrzyżowania oznaczonego znakami C-12 („ruch okrężny”) oraz A-7 („ustąp pierwszeństwa przejazdu”).

Jak jeździć po rondzie ze znakiem „ustąp pierwszeństwa”?

  • Po pierwsze przed wjazdem na to rondo musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdom na nim już będącym.
  • Po drugie zajmujemy właściwy pas oraz włączamy lewy kierunkowskaz (jeśli planujemy jechać w lewo bądź zawrócić) lub prawy kierunkowskaz (gdy skręcamy w prawo). Jeśli jedziemy prosto, nie włączamy kierunkowskazu.
  • Po trzecie — jeśli jedziemy w lewo lub zawracamy — włączamy lewy kierunkowskaz i zajmujemy lewy (czyli środkowy) pas, pod warunkiem że jest wolny.
  • Po czwarte ustępujemy pierwszeństwa tramwajowi, który zjeżdża z wysepki ronda. Jeśli tramwaj wjeżdża na rondo, to on musi nam ustąpić pierwszeństwa.
  • Po piąte, jeśli zbliżymy się do naszego zjazdu z tarczy ronda, włączamy prawy kierunkowskaz i jeśli jedziemy lewym (wewnętrznym) pasem, musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym prawym pasem, na który chcemy wjechać. Warto pamiętać, że kierunkowskazu używamy zawsze, gdy zmieniamy kierunek jazdy bądź pas ruchu.

Jak jeździć po rondzie bez znaku „ustąp pierwszeństwa”? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak się przemieszczać po tym skrzyżowaniu o ruchu okrężnym

Chociaż rondo ze znakiem C-12 („ruch okrężny”) bez znaku A-7 („ustąp pierwszeństwa”) nie występuje w Warszawie, możemy się na nie natknąć podróżując po Polsce, chociażby w Katowicach (rondo biskupa Ignacego Jeża) czy w Sosnowcu (przy ulicy Stawowej).

Jak jeździć po rondzie bez znaku „ustąp pierwszeństwa”?

  • Po pierwsze mamy pierwszeństwo, wjeżdżając na to rondo, gdyż tu obowiązuje zasada prawej ręki, czyli ta sama co na skrzyżowaniach równorzędnych, która przyznaje pierwszeństwo pojazdom z naszej prawej strony.
  • Po drugie — podobnie jak przy poprzednim omawianym rondzie — zajmujemy właściwy pas ruchu, włączamy odpowiedni kierunkowskaz i wjeżdżamy na tarczę ronda.
  • Po trzecie ustępujemy pierwszeństwa nie tylko tramwajom zjeżdżającym z ronda, ale także tym na nie wjeżdżającym, bo są z naszej prawej strony.
  • Po czwarte ustępujmy pierwszeństwa pojazdom wjeżdżającym na rondo, bo również są z naszej prawej strony.
  • Po piąte włączamy prawy kierunkowskaz i zjeżdżamy z ronda.

Jak jeździć po rondzie z sygnalizacją świetlną? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie zasady obowiązują na Rondzie Dmowskiego

Chociaż rondo to ma znaki A-7 oraz C-12, z racji tego, że jest sygnalizacja świetlna, która pełni funkcję nadrzędną nad znakami pionowymi, przejazd będzie inny niż na klasycznym rondzie bez tak zwanych świateł.

Jak jeździć po rondzie z sygnalizacją świetlną?

  • Po pierwsze, jeśli przemieszczamy się prosto lub w prawo, nasz przejazd będzie taki sam, jakbyśmy pokonywali dowolne skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną.
  • Po drugie, jeśli skręcamy w lewo bądź zawracamy, wtedy przejazd będzie trochę inny. Za chwilę opiszemy, jak wykonać te manewry.
  • Po trzecie — chcąc skręcić w lewo bądź zawrócić — włączamy lewy kierunkowskaz i zajmujemy lewy pas przed skrzyżowaniem.
  • Po czwarte, jeśli skręcamy w lewo, zaraz po skręcie zajmujemy prawy pas ruchu, który nas wyprowadzi z ronda. jeśli z kolei zawracamy, zajmujemy lewy pas ruchu (wewnętrzny), czyli dwukrotnie skręcamy w lewo.
  • Po piąte, jeśli mamy tak zwaną zieloną strzałkę (znak S-2), nie przejmujemy się tramwajem, bo oznacza ona przejazd bezkolizyjny. Jeśli natomiast nie ma tej strzałki, tramwaj także ma zielone światło i musimy go przepuścić.
  • Po szóste przy zjeździe zajmujemy prawy pas, nie lewy, aby zjechać i nie kręcić się w kółko, i nie musimy zjeżdżać z włączonym prawym kierunkowskazem.

Jak jeździć po rondzie turbinowym? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie zasady tu obowiązują

Specyfiką ronda turbinowego jest to, że pasy ruchu nie krzyżują się, bo są od siebie oddzielone. Tak więc teoretycznie zapewniają one bezpieczny przejazd przez tarczę ronda.

Jak jeździć po rondzie turbinowym?

  • Po pierwsze musimy zająć właściwy pas do jazdy prosto, w prawą bądź w lewo i włączyć odpowiedni do kierunku jazdy kierunkowskaz oraz ustąpić pierwszeństwa pojazdom, które są na rondzie.
  • Po drugie jeśli jedziemy w prawo, zajmujemy prawy pas i włączamy prawy kierunkowskaz aż do momentu zjazdu z ronda.
  • Po trzecie, gdy jedziemy na wprost, może się zdarzyć, że będziemy mieli do dyspozycji dwa pasy (lewy i prawy). Wybierzmy jeden z nich bez konieczności włączania kierunkowskazu.
  • Po czwarte, jadąc w lewo bądź zawracając, zajmujemy lewy pas przed wjazdem na rondo i włączamy lewy kierunkowskaz, aby naszym bezkolizyjnym pasem objechać rondo, a następnie włączyć prawy kierunkowskaz, gdy będziemy opuszczać rondo.
  • Po piąte jeśli będziemy jechali drogą jednojezdniową (poprzednie były dwujezdniowe), włączmy odpowiedni kierunkowskaz przed wjazdem na rondo, ustąpmy pierwszeństwa pojazdom tam się znajdującym i zajmijmy na tarczy ronda prawy pas do jazdy w prawo lub na wprost bądź lewy do jazdy w lewo lub do zawrócenia. Opuszczając rondo, włączmy prawy kierunkowskaz.

Podsumowanie: kiedy na rondzie włączyć kierunkowskaz? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak się potoczyła historia Pawła

Chociaż Paweł zrobił dokładnie tak, jak zalecamy w naszym artykule, oblał egzamin. Egzaminator stwierdził, że Paweł nie mógł jechać przez rondo bez włączonego kierunkowskazu przy manewrze skrętu w lewo.

Chłopak włączył tylko przed wjazdem na rondo lewy kierunkowskaz, a potem dopiero przy zjeździe prawy. Według egzaminatora było to za mało…

Kursant jednak odwołał się od decyzji egzaminatora do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który orzekł, że skręcając na rondzie w lewo, nie trzeba użyć lewego kierunkowskazu przed wjazdem i w trakcie przejazdu przez tarczę ronda. Tym samym marszałek województwa unieważnił część praktyczną tego egzaminu.

Chociaż nie ma takiego obowiązku, jako szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy zalecamy, aby jednak przed wjechaniem na rondo użyć kierunkowskazu, podobnie jak zjeżdżając z niego, co znacznie poprawi nasze bezpieczeństwo i ułatwi życie innym użytkownikom dróg.

Egzamin na prawo jazdy zdawalność
Gdzie najłatwiej zdać prawo jazdy na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje statystyki zdawalności WORD-ów z całej Polski

Janek nie szukał szkoły jazdy w Warszawie, bo nie ufał swoim umiejętnościom za kółkiem, a bardzo zależało mu na tym, aby zdać prawko na kategorię B za pierwszym podejściem. Z czego wynikała ta determinacja? Otóż z tego, że jego starsza siostra Małgosia zdała prawo jazdy za pierwszym razem, a on — jako przedstawiciel płci męskiej — nie mógł być przecież gorszy.

Z racji tego, że nie wierzył, iż uda mu się powtórzyć sukces siostry w stolicy, postanowił znaleźć WORD gdzieś w Polsce. W tym celu przeszukał Internet, aby znaleźć rankingi zdawalności WORD-ów z minionych lat i wybrać te ośrodki, które miały najwyższą zdawalność za pierwszym podejściem.

I tak odnalazł pięć list rankingowych WORD-ów z całej Polski. Na ich podstawie wybrał to miasto, które — według niego — dawało największe szanse na świetny rezultat na egzaminie. Warto nadmienić, że Janek nie szukał rankingów mówiących o zdawalności teorii. Doskonale wiedział, że w całej Polsce obowiązują te same pytania i procedury egzaminacyjne, tak więc w każdym mieście teoria przebiega niemal identycznie.

Wyraźne rozbieżności pojawiają się między WORD-ami na egzaminie praktycznym. Otóż wynikają one z różnic urbanistycznych, natężenia ruchu, podejścia egzaminatorów czy samochodów wykorzystywanych w czasie egzaminu. W pierwszej kolejności Janek wybrał najlepsze miasta do zdawania egzaminu w WORD-zie. Potem w tych miastach odnalazł ośrodki nauki jazdy, które oferowały szkolenie na kategorię B. W końcu trafił na świetną ofertę tamtejszego OSK.

Były to wakacje z prawkiem. Wystarczyło zdać teorię w swoim mieście, a następnie pojechać na dwutygodniowy urlop, aby w jego czasie odbyć kurs nauki jazdy. Na końcu pobytu w tej mieścinie przystępowało się do egzaminu praktycznego w tamtejszym WORD-zie.

Chociaż brzmiało to niewiarygodnie, okazało się najprawdziwszą prawdą. Janek, niewiele się zastanawiając, przystąpił do samodzielnej nauki teorii w domu oraz do egzaminu w warszawskim WORD-zie, a następnie — gdy go zdał — wybrał się na niezapomniane wakacje z prawkiem na prowincji.

Czy udało mu się zdobyć prawko za pierwszym podejściem? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy sobie na pytanie, jaka była zdawalność egzaminów praktycznych w minionych latach w całej Polsce oraz w których WORD-ach najwięcej kursantów zdawało za pierwszym podejściem…

  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2020 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking zdawalności w WORD-ach

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2020 roku?

  • Ostrołęka: 53,03%.
  • Kalisz: 51,67%.
  • Suwałki: 47,33%.
  • Jelenia Góra: 46,86%.
  • Rzeszów: 46,63%.
  • Leszno: 45,50%.
  • Płock: 44,67%.
  • Siedlce: 43,26%.
  • Wałbrzych: 43,14%.
  • Wrocław: 41,63%.
  • Tarnobrzeg: 39,45%.
  • Włocławek: 38,82%.
  • Nowy Sącz: 38,78%.
  • Białystok: 38,06%.
  • Przemyśl: 38,00%.
  • Krosno: 37,10%.
  • Tarnów: 36,80%.
  • Lublin: 36,69%.
  • Bielsko-Biała: 36,66%.
  • Olsztyn: 36,14%.
  • Kraków: 34,81%.
  • Poznań: 34,81%.
  • Ciechanów: 34,41%.
  • Zielona Góra: 33,94%.
  • Legnica: 33,02%.
  • Katowice: 32,90%.
  • Kielce: 32,64%.
  • Słupsk: 32,10%.
  • Bydgoszcz: 32,04%.
  • Gdańsk: 31,79%.
  • Warszawa: 31,71%.
  • Radom: 30,85%.
  • Gdynia: 29,72%.
  • Piła: 29,45%.
  • Opole: 28,90%.
  • Elbląg: 28,50%.
  • Biała Podlaska: 28,39%.
  • Gorzów Wielkopolski: 28,38%.
  • Łódź: 26,79%.
  • Szczecin: 26,44%.
  • Koszalin: 24,64%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2023 roku? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, gdzie była najwyższa zdawalność

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2023 roku?

  • Rzeszów: 51%.
  • Poznań: 45%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Białystok: 36%.
  • Wrocław: 35%.
  • Gorzów Wielkopolski: 34%.
  • Olsztyn: 33%.
  • Warszawa: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2024 roku? Szkoła jazdy z Warszawy publikuje ranking WORD-ów

Jaka była zdawalność w WORD-ach w 2024 roku?

  • Bydgoszcz: 59%.
  • Rzeszów: 49%.
  • Zielona Góra: 41%.
  • Poznań: 40%.
  • Lublin: 39%.
  • Białystok: 39%.
  • Gdańsk: 38%.
  • Wrocław: 35%.
  • Warszawa: 34%.
  • Olsztyn: 32%.
  • Kielce: 31%.
  • Toruń: 30%.
  • Katowice: 29%.
  • Szczecin: 27%.
  • Kraków: 25%.
  • Łódź: 25%.
  • Opole: 24%.
  1. Jaka była zdawalność egzaminów praktycznych na kategorię B w 2025 roku? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, gdzie kursanci mają największe szanse na zdanie egzaminu w WORD-zie

Jaka była zdawalność na kategorię B w 2025 roku?

  • Jelenia Góra: 53%.
  • Ostrołęka: 52%.
  • Kalisz: 50%.
  • Puławy: 47%.
  • Płock: 45%.
  • Leszno: 44%.
  • Suwałki: 44%.
  • Siedlce: 41%.
  • Włocławek: 40%.
  • Rzeszów: 39%.
  • Krosno: 38%.
  • Białystok: 38%.
  • Wrocław: 38%.
  • Lublin: 36%.
  • Biała Podlaska: 36%.
  • Nowy Sącz: 36%.
  • Nowy Targ: 36%.
  • Ciechanów: 36%.
  • Olsztyn: 34%.
  • Warszawa: 34%.
  • Bielsko-Biała: 34%.
  • Wałbrzych: 33%.
  • Toruń: 32%.
  • Poznań: 32%.
  • Kraków: 32%.
  • Zamość: 31%.
  • Legnica: 31%.
  • Kielce: 31%.
  • Katowice: 30%.
  • Słupsk: 30%.
  • Bydgoszcz: 30%.
  • Gdańsk: 29%.
  • Gorzów Wielkopolski: 29%.
  • Opole: 28%.
  • Szczecin: 27%.
  • Łódź: 25%.
  • Koszalin: 25%.

Podsumowanie: gdzie udało się kursantom zdać egzamin na prawo jazdy za pierwszym podejściem w latach 2009–2022? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jak potoczyła się historia Janka

Gdzie kursanci zdawali za pierwszym podejściem w latach 2009–2022?

  • Ostrołęka: 56%.
  • Łomża: 48%.
  • Suwałki: 48%.
  • Płock: 47%.
  • Rzeszów: 45%.
  • Siedlce: 44%.
  • Krosno: 43%.
  • Kalisz: 43%.
  • Jelenia Góra: 43%.
  • Tarnobrzeg: 43%.

Czy Jankowi udało się zdać za pierwszym podejściem? Oczywiście, że tak! Czy dzięki temu Janek nauczył się jazdy po Warszawie? Oczywiście, że nie…

Otóż zaraz po tym, gdy Janek powrócił z urlopu z prawkiem w kieszeni, kupił pierwsze auto i wkrótce wyruszył w miasto. Jednak Warszawa okazał się bardziej wymagająca niż miasteczko, w którym odbył kurs i zdał egzamin w WORD-zie, toteż chłopak wpadł w panikę.

Tempo jazdy, korki, agresja drogowa – to wszystko sprawiło, że młody kierowca nie mógł kontynuować jazdy. Zjechał na przystanek autobusowy i włączył światła awaryjne. Następnie przedzwonił po siostrę, aby po niego przyjechała.

Miał szczęście, że Małgosia miała akurat wolny czas. Zjawiła się w niecałą godzinę. Przyjechała autobusem komunikacji miejskiej i gdy zasiadła za kółkiem, a Janek obok niej na fotelu pasażera, dała mu do wiwatu…

— A nie mówiłam, żebyś robił prawko w Warszawie!? Nie, ty musiałeś pokazać, że jesteś kozak i za wszelką cenę zdasz za pierwszym podejściem! Nie dość, że zapłaciłeś za kurs oraz pobyt w hotelu w tej mieścinie tyle samo, ile byś wydał na prawko w ośrodku nauki jazdy w stolicy, to oszukali cię na godzinach, bo wyjeździłeś mniej, niż przewidują przepisy. Najwyraźniej tamtejsze ośrodki dogadały się ze swoim WORD-em, bo egzamin miałeś zaraz po przyspieszonym szkoleniu. Jakby tego było mało, nie nauczyli cię jazdy po naszym mieście. Wiedziałam, że tak to się skończy… Chyba należą mi się przeprosiny, co?

— Nie wiem, za co miałbym cię przeprosić…

— Jak to za co? Przede wszystkim za to, że nie chciałeś posłuchać mądrzejszej siostrzyczki, oraz za to, że musiałam po ciebie przyjechać. Jeśli nie przeprosisz, wracasz do domu autobusem…

Przez chwilę się zawahał, ale wygodnictwo zwyciężyło nad chęcią przygody z komunikacją miejską.

— No dobra… Przepraszam!

— A teraz przedzwoń do pana Konrada ze szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy i umów się na jazdy doszkalające, abyś nauczył się bezpiecznej jazdy po polskich drogach oraz po naszym mieście…

Nowe Suzuki Swift 2025 Nauka jazdy Warszawa
Co zrobić, gdy obleje się egzamin w WORD-zie na kategorię B? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy wyjaśnia, co dalej po niezdanej praktyce.

Nikt ze znajomych nie obstawiał, że Kinga po rozpoczęciu kursu w szkole jazdy z Warszawy zda za pierwszym podejściem. Jej znajomi mieli rację: niewątpliwie była wybitnie uzdolniona, ale nie w dziedzinie motoryzacji…

Dziewczyna myliła gaz z hamulcem, a biegi zmieniała tak ciężko jak w ciągniku rolniczym. Gdy więc przystąpiła do egzaminu na kategorię B w WORD-zie, stres zrobił swoje i dwukrotnie zgasło jej auto na wzniesieniu, co oznaczało oblanie egzaminu.

Zaraz po egzaminie umówiła się z szefem OSK, gdzie robiła kurs, aby podjąć dalsze kroki. Jakie to były kroki? O tym już za chwilę…

Krok pierwszy: ponowne zapisanie się na egzamin w WORD-zie. Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jak zaklepać sobie kolejny termin praktyki

Obecnie w Warszawie oczekuje się na egzamin na kategorię B nawet półtora miesiąca. Dlatego nie warto zwlekać z zapisaniem się na kolejny egzamin, ponieważ i tak zyskamy czas na przygotowanie się do niego.

Jak zapisać się na kolejny egzamin w WORD-zie?

  • Po pierwsze możemy dokonać tego osobiście w biurze obsługi klienta w WORD-zie nawet już dziesięć minut po oblanym egzaminie praktycznym, gdy egzaminator wprowadzi tę informację do systemu. Opłaty dokonamy albo przelewem na rachunek miejsca egzaminowania (odrębny rachunek ma Odlewnicza i odrębny ma Bemowo) lub w okienku biura obsługi klienta. Jeśli wybierzemy pierwszy wariant, musimy pamiętać nie tylko o wpisaniu poprawnego numeru konta, ale także podaniu w tytule przelewu imienia i nazwiska osoby egzaminowanej, jej PESEL-u, rodzaju egzaminu (teoria, praktyka czy teoria plus praktyka) oraz jego kategorii. Z kolei jeśli zapisujemy się na egzamin bezpośrednio w biurze, płacimy za pomocą karty płatniczej albo pokazujemy dowód wpłaty. Opłata za egzamin praktyczny wynosi 222 zł.
  • Po drugie możemy się zapisać za pośrednictwem witryny internetowej. Jak tego dokonać? Wystarczy kliknąć w ten link, aby krok po kroku dokonać rejestracji.

Krok drugi: analiza przyczyn porażki. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego kursanci oblewają egzamin w WORD-zie

Chociaż przyczyn porażki może być tyle, ilu jest kursantów, to zasadniczo wyróżniamy pięć obszarów, w których możemy polec.

Jakie są przyczyny porażki w WORD-zie?

  • Stres. Chociaż ciężko się go całkowicie pozbyć, to możemy go zniwelować. Jak obniżyć jego poziom? Otóż przez zdrowy tryb życia, czyli dbanie o sen, zdrowe jedzenie, ruch i przede wszystkim przyłożenie się do szkolenia, gdyż świadomość własnej wiedzy i umiejętności może znacznie zmniejszyć jego poziom…
  • Błędy na placu manewrowym. Mogą się one pojawić w czasie wykonywania trzech zadań. Pierwszym z nich jest przygotowanie auta do bezpiecznej jazdy, co w zasadzie możemy samodzielnie opanować z pomocą Internetu. Drugi to jazda po łuku, która sprawdza umiejętność płynnej jazdy oraz parkowania, a także jazdy tyłem. Trzecim jest zatrzymanie auta na wzniesieniu, zaciągnięcie hamulca postojowego, a następnie zwolnienie go i ruszenie do przodu.
  • Błędy w czasie jazdy na mieście. Z reguły mamy prawo popełnić jeden błąd w czasie danego zadania. Drugi skutkuje oblaniem egzaminu. Są jednak takie błędy, które natychmiast przerywają egzamin, gdyż popełniając je zagrażamy życiu bądź zdrowiu innych uczestników ruchu drogowego. Po prostu musimy wykazać, że jesteśmy zdolni do płynnej i bezpiecznej jazdy po drogach.
  • Niewłaściwy instruktor nauki jazdy. Jeśli to on stał za naszą porażką, to najpewniej nie przykładał się do swojej pracy i trzeba się go pozbyć. Musimy pamiętać, że fajne jazdy z instruktorem nie oznaczają, że świetnie ogarniemy program. Nierzadko jest wręcz przeciwnie! Otóż nudnawy instruktor może nas niekiedy więcej nauczyć niż przebojowy nauczyciel. Jeśli szkoła nie jest w stanie nam zapewnić innego instruktora, to być może trzeba zmienić właśnie szkołę…
  • Niekompetentny egzaminator. Jeśli WORD jest czynny do piętnastej, a my przystąpimy do egzaminu o czternastej, możemy się liczyć z tym, że szybko oblejemy ten egzamin. Dlaczego? Otóż dlatego, że egzaminator to też człowiek i spieszy się do domu, chce mieć wolne, więc zgodnie z przepisami obleje nas jeszcze na placu, aby zyskać jak najwięcej czasu… Wybierajmy więc godziny poranne, a unikniemy takiego szybkiego nokautu.

Krok 3: odwołanie od wyniku oblanego egzaminu. Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, jak złożyć skargę na egzaminatora

Jeśli po dokładnej analizie przebiegu egzaminu stwierdzimy, że egzaminator niesłusznie nas oblał, złóżmy na niego skargę. Mamy na to 14 dni.

Jak złożyć skargę na egzaminatora?

  • Po pierwsze możemy napisać skargę do organu nadzorującego WORD, czyli do Marszałka Województwa Mazowieckiego. Wtedy czeka nas komisyjne spotkanie z egzaminatorem, który nas oblał, oraz dwoma urzędnikami z Urzędu Marszałkowskiego. Oto jak możemy złożyć skargę na przebieg egzaminu.
  • Po drugie jeśli zawiedzie wcześniejsza skarga, możemy wnieść sprawę do sądu z powództwa cywilnego. Oczywiście sama sprawa potrwa pewnie ze dwa lata, a my w tym czasie zdamy prawko, ale zyskamy satysfakcję, że zrobiliśmy coś dobrego dla ludzkości. Oprócz tego, jeśli wygramy sprawę, otrzymamy zwrot kosztów sądowych i kwoty niesłusznie oblanego egzaminu w WORD-zie.

Krok 4: szkolenie uzupełniające. Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, co warto przećwiczyć przed ponownym egzaminem na kategorię B

To szkolenie jest niczym innym jak rozwiązaniem naszego największego problemu, który stoi nam na drodze po wymarzone prawko. U każdego kursanta może być to inna przeszkoda.

Jak przebiega szkolenie uzupełniające?

  • Jeśli obleliśmy przez własne zaniechanie i lenistwo, powinniśmy się bardziej przyłożyć i dać z siebie więcej.
  • Jeśli przyczyna leży w egzaminatorze, zmieńmy WORD na drugi w stolicy bądź w innym mieście.
  • Jeśli wina leży po stronie instruktora, zmieńmy go na innego bądź wybierzmy inny OSK.
  • Jeśli polegliśmy na placu, powinniśmy do bólu ćwiczyć dany manewr. W tym celu możemy wykupić pół godziny na placu w WORD-zie (40 zł), aby lepiej oswoić się z tym miejscem.
  • Jeśli przyczyna porażki leży w jeździe po mieście, wykupmy dodatkowe godziny i ćwiczmy dany manewr tak długo, aż zacznie nam wychodzić z zamkniętymi oczami.

Podsumowanie: co zrobić, gdy oblejemy egzamin na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy radzi, jak ogarnąć się po porażce w WORD-zie

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, powróćmy do historii z pierwszego akapitu.

Jakie cztery kroki podjęła Kinga?

  • Po pierwsze kwadrans po oblaniu egzaminu w WORD-zie zapisała się na kolejny.
  • Po drugie dokonała dokładnej analizy porażki wraz z szefem OSK i razem doszli do wniosku, że przyczyną był paraliżujący stres.
  • Po trzecie zrezygnowała z pisania skargi na egzaminatora, gdyż nie upatrywała w nim powodu swojego niepowodzenia.
  • Po czwarte wykupiła dostęp do placu WORD-u i do znudzenia ćwiczyła manewr na wzniesieniu.

I tak dzięki szkole jazdy „Lauto” z Warszawy Kinga opanowała stres i zdała prawko na kategorię B za drugim podejściem!

lauto sala wykładowa.
Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny? Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy porównuje te trzy formy kursu na kategorię B

Trzech przyjaciół: Michał, Łukasz i John postanowili zrobić kurs w szkole jazdy z Warszawy. W tym celu spotkali się w barze na mieście, gdzie zastanawiali się, czy lepiej wybrać kurs podstawowy, przyspieszony (zwany ekspresowym), czy może indywidualny. W czasie rozmowy doszło do głośnej wymiany zdań, gdyż każdy z nich obstawał przy innej opcji.

— Kurs podstawowy będzie najlepszy! — rzekł Michał i ciągnął dalej: — Gwarantuje on optymalne przygotowanie do egzaminu i jazdy po stolicy…

— Głupi jesteś! — powiedział Łukasz i walnął pięścią w stolik, że aż podskoczyły kufle. — Lepiej zrobić sobie przez jakiś czas wolne od pracy i studiów oraz skupić się tylko na jednym, czyli kursie przyspieszonym…

— Ja uważam — wtrącił łamaną polszczyzną John — że rację ma Michał, ale pod warunkiem, że instruktor zapewni indywidualne podejście do kursanta… Dlatego to kurs indywidualny będzie najlepszy!

— Skoro każdy z nas obstaje przy swoim — ciągnął Łukasz — to załóżmy się o to, kto z nas zda egzamin w WORD-zie za pierwszym podejściem. W tym celu wybierzmy jedną szkołę i zróbmy kurs u tych samych instruktorów, abyśmy mieli równe szanse. Z tym że każdy z nas wybierze inną formę kursu. Ten, kto zada egzamin za pierwszym podejściem, wygra zakład i pozostali będą musieli mu oddać kasę za odbyty kurs…

— Łukasz, nie cwaniakuj — rzekł Michał.— Wiadomo, że raczej to twój kurs będzie najdroższy, więc to my ryzykujemy najwięcej. Zróbmy tak, że w razie przegranej będzie trzeba zwycięzcy odpalić dwa koła od łebka bez względu na cenę kursu… Wchodzicie w to?

Wszyscy przytaknęli ruchem głowy i wznieśli toast za udaną rywalizację…

Zanim odpowiemy na pytanie, który kursant okazał się zwycięzcą, czyli która forma szkolenia była strzałem w dziesiątkę, porównajmy te trzy formy kursu.

Dla kogo jest dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wskazuje, kto powinien wybrać kurs podstawowy, ekspresowy lub indywidualny

  • Kurs podstawy. Jest przeznaczony dla kursantów, którym zależy na rzetelnym odbyciu szkolenia od A do Z, bez pośpiechu, w celu gruntownego opanowania wiedzy teoretycznej oraz praktycznej na drogach. Dzięki temu nie tylko zdadzą egzamin w WORD-zie, ale także nauczą się bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie dysponują dużymi zasobami czasu i — z przyczyn osobistych bądź zawodowych — chcą szybko odbyć szkolenie. Przykładowo: ktoś zaczyna nową pracę i pilnie potrzebuje prawka, ktoś inny nagle musi dowozić bliską osobę do lekarza czy pragnie jeździć codziennie na działkę za miastem…
  • Kurs indywidualny. Przeznaczony jest dla tych kursantów, którzy nie są w stanie odbyć wykładów w terminach zaproponowanych przez OSK i wymagają spersonalizowanego podejścia, aby lepiej zrozumieć teorię, na przykład obcokrajowcy lub osoby, dla których prawo drogowe brzmi jak język chiński.

Jak przebiega dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, czym się charakteryzują kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Zgodnie z treścią rozporządzenia każdy kursant musi odbyć 30 godzin teorii (po 45 min) oraz 30 godzin praktyki (po 60 min). Ten wymóg dotyczy każdej formy kursu, z tym że w czasie kursu podstawowego godziny te rozciągają się w czasie. I tak teoria zwykle jest realizowana przez dwa tygodnie w czasie czterech wykładów (albo w cztery dni w środku tygodnia, albo w dwa weekendy). Z kolei jazdy przebiegają 2- lub 3-krotnie w ciągu tygodnia, zwykle po 2 godziny. Z uwagi na to, że ciężko jest opanować jazdę za kółkiem w ustawowym czasie, niektóre szkoły oferują wersję rozszerzoną kursu podstawowego, która od razu obejmuje 40 godzin jazd.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Charakteryzuje go intensywne tempo szkolenia. I tak teorię można odbyć w jeden weekend, a jazdy są codziennie, od poniedziałku do niedzieli.
  • Kurs indywidualny. Specyfika tego kursu polega na tym, że indywidualne jest tylko szkolenie teoretyczne. Otóż praktyka zawsze jest indywidualna, bez względu na formę kursu. Szkolenie to może przebiegać zarówno w salce wykładowej, face to face z wykładowcą, jak i w zaciszu domu kursanta w formie tradycyjnych korepetycji. Kto bogatemu zabroni…

Ile kosztuje dany kurs na kategorię B? Szkoła jazdy z Warszawy podpowiada, jakie są różnice w cenach trzech typów kursu

  • Kurs podstawowy. Jego cena wynosi około 4000 zł. Do tego trzeba doliczyć dodatkowe godziny jazd, jeśli zajdzie taka potrzeba, a także dodatkowe opłaty za egzaminy w WORD-zie czy badania lekarskie.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Za możliwość codziennych jazd będzie trzeba zapłacić około 5400 zł plus dodatkowe koszty.
  • Kurs indywidualny. Tutaj także cena kursu w podstawowym wymiarze godzinowym wynosi około 5400 zł.
  1. Jak długo trwa dany kurs na kategorie B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, ile czasu zajmie zrobienie kursu podstawowego, ekspresowego lub indywidualnego
  • Kurs podstawowy. Na to szkolenie należy przeznaczyć od 4 do 8 tygodni, w zależności od naszej dyspozycyjności.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli dysponuje się czasem i ma się dużą zdolność skupienia i przyswajania wiedzy, to można go zrobić już w 14 dni. Warto zachować ostrożność, bo niektóre oferty z Groupona dotyczące kursu ekspresowego sprzedają szkolenie, które w praktyce przeciąga się w nieskończoność, trwając znacznie dłużej niż kurs podstawowy. Oprócz tego kurs kursowi nie jest równy pod względem czasu trwania. Coś, co się zwie kursem ekspresowym w jednym OSK, trwa cztery tygodnie, czyli tyle, ile kurs podstawowy w innym OSK.
  • Kurs indywidualny. Podobnie jak w wersji podstawowej, trzeba na niego przeznaczyć od 4 do 8 tygodni.

Jaki jest największy minus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy ocenia, jakie są największe wady kursu podstawowego, ekspresowego i indywidualnego

  • Kurs podstawowy. Jego największym minusem jest czas trwania.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Największą jego wadą jest pośpiech wymagający wielkiego skupienia i wzmagający stres, który często nie służy solidnemu opanowaniu jazdy za kółkiem.
  • Kurs indywidualny. Największą wadą tego szkolenia jest jego cena, biorąc pod uwagę fakt, że teorię tak naprawdę można przerobić samemu (bez pomocy ośrodka) i do tego bezpłatnie…

Jaki jest największy plus danego kursu? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie korzyści niosą ze sobą kurs podstawowy, ekspresowy oraz indywidualny

  • Kurs podstawowy. Jego największym plusem jest to, że umożliwia rzetelne przygotowanie do egzaminu w WORD-zie oraz do bezpiecznej jazdy po polskich drogach.
  • Kurs ekspresowy (przyspieszony). Jeśli kursant skupi się tylko na nim (przykładowo zrobi go w czasie urlopu) i dysponuje odpowiednimi predyspozycjami, to może skutecznie zaliczyć szkolenie w 2 tygodnie, a nie w 8…
  • Kurs indywidualny. Jego największym plusem jest spersonalizowana nauka teorii, całkowicie dostosowana do naturalnych predyspozycji kursanta.

Podsumowanie. Jaki kurs wybrać: podstawowy, ekspresowy czy indywidualny?

Teraz powróćmy do historii z pierwszego akapitu.

Jak przebiegał kurs Michała, Łukasza i Johna?

  • Michał wybrał kurs podstawowy, bo kierował się zdrowym rozsądkiem. Zależało mu na tym, aby rzetelnie opanować jazdę za kółkiem i oczywiście świetnie przygotować się do egzaminu w WORD-zie.
  • Łukasz zamierzał wyjechać za granicę do pracy jako kierowca z prawem jazdy kategorii B. Spieszył się, aby zrobić je w Polsce, gdyż z naszym prawkiem będzie mógł jeździć w innym kraju przez pół roku, czyli w czasie swojego pobytu. W tym celu zrobił sobie wolne i przez dwa tygodnie cisnął z kursem.
  • John pochodził z Wielkiej Brytanii i nie do końca rozumiał po polsku, dlatego potrzebował indywidualnych konsultacji w języku angielskim, aby lepiej ogarnąć teorię.

Który z przyjaciół wygrał zakład i zdał za pierwszym podejściem? Otóż każdy z nich z marszu zdał egzamin w WORD-zie, tak więc każdy wygrał zakład. Jak się okazało, od formy kursu ważniejszy był wybór właściwego ośrodka, którym w tym przypadku była szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy.

Trasa egzaminacyjna
Trasy egzaminacyjne w Warszawie. Szkoła jazdy „Lauto” publikuje przykładowe trasy z WORD-u na Odlewniczej i Bemowie

Gdy Wojtek zapisywał się na kurs na kategorię B w szkole jazdy z Warszawy, nie przypuszczał, że przeżyje istny horror. Otóż do egzaminu praktycznego w WORD-zie podchodził pięciokrotnie. Jego koledzy ogarnęli prawko za pierwszym, drugim, no góra trzecim podejściem, a on oblewał egzamin po egzaminie i czerwienił się ze wstydu przed kolegami. Po nieprzespaniu wielu nocy doszedł do wniosku, że przyczyna jego upokorzenia leżała w WORD-zie , w którym zdawał egzamin, dlatego zaczął rozważać podejście w innym mieście.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Gdzie najłatwiej zdać egzamin na prawo jazdy?

Wojtek zaprosił swojego przyjaciela o ksywce Pixel na piwo, aby się poradzić, w którym WORD-zie poza stolicą przystąpić do egzaminu.

— Nie wiem, na ile ci pomogę — odrzekł Pixel — bo dysponuję danymi z roku 2023, kiedy to ja robiłem prawko. Sytuacja wyglądała następująco: najłatwiej w Polsce teorię można było zdać w Opolu, gdzie zdawalność wynosiła 71%, a praktykę w Rzeszowie — tam było 51%. U nas, na Odlewniczej, zdawalność z teorii na kategorię B wynosiła 56%, a z praktyki 35%, Z kolei na Bemowie z teorii było 50%, a z praktyki 31%. Moim zdaniem nie powinieneś się sugerować zdawalnością danego WORD-u, ale wybrać właściwy OSK, z którym przećwiczysz do bólu trasy egzaminacyjne oraz nauczysz się bezpiecznej jazdy. Oto namiary na moją szkołę jazdy z Warszawy, w której bez problemu ogarniesz prawko.

Wojtek przeniósł się do nowej szkoły, gdzie przejechał domniemane trasy egzaminacyjne.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Jak przebiegała trasa egzaminacyjna Wojtka z WORD-u na Odlewniczej?

  • Po przejechaniu bramy WORD-u ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony, wyjeżdżającym z parkingu. Następnie, ustępując pierwszeństwa pojazdom z lewej strony oraz zawracającym z prawej, skręcił w prawo, w Odlewniczą.
  • Na światłach skręcił w prawo, w Annopol, ustępując pierwszeństwa pieszym. Na Rembielińskiej na światłach lewy pas był do skrętu w lewo, a prawy do jazdy prosto bądź w prawo. Instruktor nie mówił, gdzie jechać, więc trzeba było sunąć prosto…
  • Skręcił w prawo, w Poborzańską, gdzie ustąpił pierwszeństwa tramwajom i pieszym. Dalej przeciął Bolesławicką, nieoznaczone skrzyżowanie równorzędne, gdzie jadąc prosto, ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony. Chwilę później skrzyżowanie równorzędne z Goworowską, więc jadąc prosto, ponownie ustąpił pierwszeństwa z prawej strony. Kolejne skrzyżowanie równorzędne na Niemeńskiej, które jest oznaczone znakiem A-5.
  • Na kolejnym nieoznakowanym skrzyżowaniu równorzędnym skręcił w lewo, w Ogińskiego, ustępując pierwszeństwa pojazdom z prawej strony oraz jadącym z kierunku przeciwnego prosto lub skręcającym w prawo.
  • Stanął przed skrzyżowaniem, bo miał „STOP” (B-20). Następnie skręcił w lewo, w Bartniczą, ustępując pierwszeństwa pojazdom znajdującym się na drodze z pierwszeństwem oraz jadącym z kierunku przeciwnego prosto lub skręcającym w prawo. Potem ponownie w prawo, w Bolesławicką, i pokonał skrzyżowanie dróg równorzędnych z Nadwiślańską, a potem Syrokomli, a następnie w prawo w Julianowską, i znowu w prawo w Ogińskiego, skąd w lewo na równorzędnym w Syrokomli.
  • Następnie w prawo, w Wysockiego, a potem w prawo, w Poborzańską, ustępując pierwszeństwa pieszym oraz rowerzystom. Następnie na skrzyżowaniu równorzędnym skręcił w Ogińskiego, ustępując pierwszeństwa jadącym z prawej oraz z naprzeciwka, którzy jechali prosto bądź skręcali w prawo. Zajmując prawy pas na światłach, skręcił w prawo w Bazyliańską, ustępując pierwszeństwa rowerzystom oraz pieszym.
  • Potem skręcił w prawo, z Kondratowicza w Rembielińską. Z wiaduktu zjechał jednokierunkową ze znakiem D-3, a następnie na skrzyżowaniu dróg równorzędnych skręcił w lewo od lewej krawędzi jezdni. Na wysokości salonu Volvo skręcił ponownie w lewo, ustępując pierwszeństwa pojazdom jadącym z przeciwka prosto lub skręcającym w prawo. Tu był znak STOP (B-20) i nakaz skrętu w prawo, więc stanął i ustąpił pierwszeństwa pojazdom z lewej strony. Pokonał skrzyżowanie z Łabiszyńską, a następnie z lewego pasa zjechał na Krasnobrodzką, ustępując pierwszeństwa pieszym i rowerzystom. Tam wykonał hamowanie do zatrzymania w wyznaczonym miejscu, czyli przed latarnią. Jechał prosto, więc na skrzyżowaniu z Chodecką była droga z pierwszeństwem ze znakiem D-1 z tablicą T-6 (droga z pierwszeństwem przy skręcie w prawo, z naprzeciwka ustąp pierwszeństwa), dlatego ustąpił pojazdom jadącym z prawej strony. Tutaj parkował i zawracał z użyciem biegu wstecznego. I tak powrócił na skrzyżowanie, na którym skręcił w lewo w Chodecką, mając znak ustąp pierwszeństwa z tablicą T-6 (z naprzeciwka i z lewej na pierwszeństwie, a my mamy ustąp pierwszeństwa), dlatego ustąpił pojazdom z kierunku przeciwnego oraz z lewej.
  • Chociaż miał na skrzyżowaniu czerwone, to zapaliła się zielona strzałka, przed którą stanął, a następnie — z braku pieszych — skręcił w prawo w Łojewską. Zajmując lewy pas, na światłach skręcił w lewo, w Łabiszyńską, ustępując pierwszeństwa pieszym.
  • Zawrócił na skrzyżowaniu z sygnalizacją (S-1, Kondratowicza), ustępując pierwszeństwa pojazdom z kierunku przeciwnego, a następnie autobusowi, który włączył się do ruchu z przystanku.
  • Potem zajął środkowy pas do jazdy prosto lub w lewo i skręcił na światłach pod wiaduktem na rondzie Moraczewskiego w lewo. Sunął ekspresówką, zwracając uwagę na ograniczenia prędkości. W końcu z niej zjechał i dotarł na Odlewniczą, gdzie ustępując pierwszeństwa rowerzystom, skręcił w prawo do WORD-u.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Jak przebiegała trasa egzaminacyjna Wojtka z WORD-u na Bemowie?

  • Kursant, jadąc Powstańców Śląskich, dotarł do znaku ustąp pierwszeństwa, ustąpił pierwszeństwa pieszym i rowerzystom, a także innym pojazdom jadącym z pierwszeństwem i trzymając się swojego pasa ruchu, skręcił w lewo, w Piastów Śląskich. Potem zajął środkowy pas do skrętu w lewo i na światłach wjechał w Powstańców Śląskich.
  • Następnie zajął prawy pas do skrętu w prawo i zjechał w Maczka na zielonym, ustępując pierwszeństwa pieszym. Potem znowu zajął prawy pas do skrętu w prawo i na zielonym zjechał w Powązkowską, ustępując pierwszeństwa pieszym.
  • Na skrzyżowaniu z Obrońcami Tobruku był znak droga z pierwszeństwem z tabliczką (pierwszeństwo z jego strony i z prawej, a ustąp z naprzeciwka), jechał prosto, toteż ustąpił pierwszeństwa pojazdom z prawej strony, bo znajdował się z nimi w sytuacji równorzędnej na drodze z pierwszeństwem. Kawałek dalej zahamował do zatrzymania w wyznaczonym miejscu, czyli przy latarni oraz przy prawej krawędzi jezdni. Po upewnieniu się w lusterkach oraz przez ramię i ustąpieniu pierwszeństwa innym pojazdom, ruszył dalej. Chwilę później wjechał w bramę, gdzie zawrócił z użyciem biegu wstecznego. Potem skręcił w prawo i ustępując pierwszeństwa, wjechał w Maczka.
  • Zjechał na lewy pas do skrętu w lewo, a następnie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym z sygnalizacją świetlną zawrócił. Wykonując drugi skręt, uważał na pojazdy skręcające z sąsiedniego pasa ruchu, po czym zajął prawy pas do jazdy na wprost Maczka. Potem zajął prawy pas do skrętu w prawo, gdzie na światłach wjechał w Rudnickiego, ustępując pierwszeństwa rowerzystom i pieszym.
  • Następnie zajął prawy pas do jazdy na wprost i przejechał przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Zajął lewy pas do skrętu w lewo, w Broniewskiego, na światłach, ustępując pierwszeństwa pojazdom jadącym z kierunku przeciwnego prosto i skręcających w prawo, jak również pieszym. Potem na skrzyżowaniu z sygnalizacją skręcił w prawo, w Jarzębskiego, ustępując pierwszeństwa pieszym i rowerzystom.
  • Skręcił w prawo, w Staffa, aby przećwiczyć parkowanie prostopadłe. Jechał prosto przez skrzyżowanie równorzędne i wjechał w jednokierunkową, aby kawałek dalej wykonać skręt w lewo od lewej krawędzi jezdni w Lisowską. Potem pokonał kolejne skrzyżowanie dróg równorzędnych, jadąc prosto przez skrzyżowanie ze znakiem ustąp na Żeromskiego, też pokonując je na wprost.
  • Kolejne równorzędne na Schoroegera, wjechał na wprost w jednokierunkową. Dojechał do skrzyżowania z ustąp pierwszeństwa, a potem ze znakiem STOP (stanął przed linią ciągłą) i skręcił w lewo, w Kasprowicza.
  • Potem na skrzyżowaniu z sygnalizacją skręcił w lewo, w Aleje Zjednoczenia. W końcu dotarł do skrzyżowania z boczną zieloną strzałką (S-2), gdzie po ustąpieniu pierwszeństwa pieszym oraz rowerzystom wjechał w prawo, w Broniewskiego, gdzie wkrótce zajął środkowy pas do skrętu w lewo, w Reymonta, na światłach.
  • Pokonując kolejne skrzyżowania, jechał prosto do WORD-u, w końcu skręcił na światłach w Piastów Śląskich i po ustąpieniu pierwszeństwa autobusowi, który włączał się do ruchu z przystanku, ponownie skręcił w prawo, w Powstańców Śląskich, i stamtąd dojechał do WORD-u.

Szkoła jazdy z Warszawy odpowiada na pytanie: Czy warto zdawać egzamin w WORD-zie poza stolicą?

Jak pokazuje historia Wojtka, nie ma takiej potrzeby. Chłopak wybrał dobry OSK w stolicy i dzięki temu nie tylko przygotował się do jazdy po polskich drogach, ale także zdał egzamin na kategorię B. Tak więc wystarczyło zmienić ośrodek na szkołę jazdy „Lauto” z Warszawy, aby kwestia wyboru WORD-u stała się tylko formalnością…

Egzamin na prawo jazdy zdawalność
TOP 10 szkół jazdy z Warszawy w 2025 roku. OSK „Lauto” prezentuje ranking najlepszych ośrodków na podstawie opinii kursantów

Gdy Zbyszek podjął decyzję o kursie na kategorię B, wiedział, że musi znaleźć najlepszą szkołę jazdy w Warszawie, bez której nie ma szans na prawko. Chłopak nigdy nie siedział za kierownicą, wolny czas spędzał przed komputerem, a słowo „WORD” jednoznacznie kojarzyło mu się z oprogramowaniem, a nie z ośrodkiem egzaminacyjnym

Zbyszek przybrał następującą metodologię poszukiwań: zgodnie z opiniami Google wybierze dziewięć ośrodków, których liczba ocen wynosi przynajmniej 300, a średnia ocen — od 4,9 do 5,0 na 5,0 możliwych. Następnie zapyta znajomych o polecenie szkoły, w której robili kurs, i z ich opinii wyselekcjonuje ostatni ośrodek w rankingu.

Które ośrodki znalazły się w rankingu Zbyszka? Zanim udzielimy odpowiedzi na to pytanie, warto nadmienić, że nie jest to ranking od najlepszego do najgorszego, ale każda z wymienionych w nim szkół zasługuje na uwagę…

Szkoła jazdy „Gazelka” z Warszawy

Chociaż nikomu nie trzeba jej przedstawiać, to jednak to zrobimy: dzięki świetnemu zarządzaniu duża szkoła, która wydaje się biurokratycznym molochem, w rzeczywistości jest ośrodkiem zapewniającym zarówno indywidualne podejście do kursanta, jak i bazę świetnych instruktorów.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.gazelka.pl.
  • Działalność: 10 lat.
  • Liczba opinii: 887 (z jednej lokalizacji: Okęcie-Włochy).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Ekspert” z Warszawy

Oto kolejny dowód, że nie tylko małe jest piękne. Duży ośrodek, taki jak „Ekspert”, jak najbardziej może umilić życie kursantom, szczególnie tym po przejściach z innymi szkołami. Tutejsi instruktorzy mają świetny patent na stres, dzięki czemu kursanci są w stanie zdać z marszu… a raczej z jazdy. Indywidualne podejście, świetna atmosfera i elastyczność — czego można chcieć więcej?

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.expert-szkola.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 1 tys. (z jednej lokalizacji: Bemowo).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Lejdis & Gentleman” z Warszawy

Jak sama nazwa wskazuje, jest to szkoła tak samo dobra dla pań, jak i dla panów. Ma dobre podejście do kursanta — nauka bez stresu, wszystko dobrze wyjaśnione i przećwiczone. Kursant czuje się dobrze przygotowany do egzaminu w WORD-zie. Krótko mówiąc: pełna profeska bez niepotrzebnej spiny…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.osklejdiswarszawa.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 475 (z jednej lokalizacji: Tarchomin-Białołęka).
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Auto Liga” z Warszawy

Dla kogo jest ta szkoła? Jeśli odbywało się kurs w trzech innych ośrodkach, miało się szkolenie u siedmiu innych instruktorów, oblało się dziesięciokrotnie egzamin z powodu stresu i serdecznie ma się już dosyć robienia prawka, to najwyższy czas spróbować swoich sił w „Auto Lidze”. Tutaj nie tylko nauczą bezpiecznej jazdy po polskich drogach, ale także dodadzą wiary w sukces, pozwolą poczuć auto i nabyć pewności na drodze, co przełoży się na zaliczony egzamin w WORD-zie…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-liga.pl.
  • Działalność: od ponad 7 lat.
  • Liczba opinii: 518.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

Szkoła jazdy „Prosto” z Warszawy

Uwaga, będzie zagadka… Oto ona: „Jak pojechać na skrzyżowaniu, aby jak najszybciej dojechać po własne prawko?”. Tak, dokładnie najlepiej jechać „Prosto” do celu, a nie gdzieś naokoło. Chociaż OSK „Prosto” ma oceny 5 na 5, to niektórym kursantom wydaje się, że tak wysoka nota musiała zostać kupiona. Nic z tych rzeczy! Co potwierdzają wyniki, jakość szkolenia tego ośrodka zasługuje na wyróżnienie. Odnajdą się tutaj kursantki, które w czasie jazd przeżywają horror, a po nich wylewają gęste krople łez. Tutaj jazdy staną się przyjemnością, a po każdej z nich otrzyma się informacje, co poszło, jak należy, a także co wymaga jeszcze pracy. I te informacje zostaną zapisane przez instruktora w książeczce, którą kursant może przeanalizować w zaciszu domowym.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.prosto.edu.pl.
  • Działalność: od ponad 5 lat.
  • Liczba opinii: 323.
  • Średnia ocen: 5,0/5,0.

OSK „Totu-L” z Warszawy

Zajęcia w tym ośrodku szkolenia kierowców przebiegają bardzo intensywnie, i to zarówno teoretyczne, jak i praktyczne. Za sprawą świetnego instruktora każda minuta będzie dobrze wykorzystana. Kursant otrzyma garść cennych porad i pouczenie, aby nie przychodził na jazdy po zarwanej nocy, ale w pełni sił, aby jak najwydajniej wykorzystać opłacony czas. Nie powinno nas dziwić, że kursant traktujący te pouczenia na serio nierzadko zdaje za pierwszym podejściem. Warto nadmienić, że sama lokalizacja szkoły też jest w porządku, bo mieści się pięć minut od przystanku tramwajowego.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.szkolajazdytotu.pl.
  • Działalność: od ponad 20 lat.
  • Liczba opinii: 524.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Piero” z Warszawy

Ośrodek Szkolenia Kierowców „Piero” to przede wszystkim wysoka kultura szkolenia. Właściwie od pierwszego kontaktu z tym ośrodkiem kursant spotyka się z przemiłą obsługą. I to już poczynając od biura, gdzie przesympatyczne panie, które mają urwanie głowy z papierami, i tak znajdą czas, aby coś podpowiedzieć, doradzić czy po prostu pomóc rozwiązać jakiś problem. Szkolenie także przebiega w miłej atmosferze. Instruktorzy w czasie jazd są mili, kulturalni, nie robią osobistych wycieczek jak w niektórych szkołach i starają się wszystko cierpliwie wyjaśniać.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.piero.waw.pl.
  • Działalność: od ponad 30 lat.
  • Liczba opinii: 319.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

OSK „Enigma” z Warszawy

Zacznijmy od zajęć teoretycznych… Otóż są prowadzone w bardzo ciekawy sposób, bez cienia nudy, a do tego bardzo zrozumiałym językiem. Wykładowca co jakiś czas wplata ciekawostki, które pozwalają podtrzymać zainteresowanie. Jeśli ktoś twierdzi, że spał na wykładach, to albo kłamie, albo przyszedł na nie po zarwanej nocy. Podobnie jest z zajęciami praktycznymi. Instruktor zadba o luźną atmosferę, a do tego całkowicie na trzeźwo, dzięki czemu nauka będzie wchodziła do głowy jak nóż w masło. Jeśli kursant ma problemy z jakimś manewrem, który powinien pojawić się na egzaminie, to instruktor przećwiczy go z nim do perfekcji. W efekcie nie tylko wizyta w WORD-zie stanie się formalnością, ale także jazda po polskich drogach będzie bezpieczną przyjemnością.

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.superenigma.pl.
  • Działalność: od ponad 10 lat.
  • Liczba opinii: 474.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy „Auto-Stop” z Warszawy

Chociaż nie rekomendujemy podróży autostopem, bo czasy są niebezpieczne, to chciałoby się zaśpiewać, parafrazując słowa piosenki Karin Stanek: „Auto-Stop, Auto-Stop, wsiadaj, bracie, dalej, hop!”. Otóż ten ośrodek ma kilka asów w rękawie, którymi są instruktorzy. Dzięki temu, że kursanci odbywają szkolenie u kilku z nich, a nie tylko u jednego ulubionego, lepiej przygotowują się do egzaminu, gdyż każdy z nich wnosi pewną świeżość do szkolenia. Potem sam egzamin nie jest już tak stresujący, bo kursant przywykł do tego, że na fotelu obok jeździ z coraz to nowymi osobami…

Warto wiedzieć!

  • Witryna: www.auto-stop.pl.
  • Działalność: od ponad 25 lat.
  • Liczba opinii: 554.
  • Średnia ocen: 4,9/5,0.

Szkoła jazdy z Warszawy polecana przez sąsiadkę

Gdy Zbyszek sporządził listę najlepszych dziewięciu ośrodków według opinii Google, skontaktował się ze znajomymi, aby podpowiedzieli mu, którą szkołę polecają jako dziesiątą.

Niestety jego znajomi go zawiedli. Nikt nie chciał polecić mu szkoły, bo każda z pytanych osób nie była do końca zadowolona z przebiegu kursu na kategorię B. Niektórzy myśleli o zmianie ośrodka, inni byli po kilku nieudanych podejściach do egzaminu w WORD-zie…

Chłopak postanowił wyjść z Burkiem na spacer, a po powrocie znaleźć w sieci jeszcze jedną szkołę godną polecenia. Ledwie wydostał się z bloku, na parkingu stanęła sportowa fura, z której wyszła przeszło pięćdziesięcioletnia sąsiadka.

Gdy Zbyszek otrząsnął się z pierwszego szoku, bo dotychczas kojarzył tę kobietę z moherowego beretu i przesiadywania w oknie na poduszce, powiedział do niej:

— Pani Gizelo, to pani ma prawko?

— Pewnie, że mam! Zbysiu, życie zaczyna się po pięćdziesiątce…

— Kiedy pani je zrobiła?

— W zeszłym tygodniu… Zdałam za pierwszym podejściem!

Zbigniew wymienił nazwy powyższych ośrodków z pytaniem, w którym z nich zrobiła kurs.

— Nie robiłam kursu w tych szkołach…

— To gdzie?

— Moja matula poleciła mi inny ośrodek — ciągnęła sąsiadka. — Ona zdała tam egzamin w zeszłym roku…

Szczęka Zbigniewa opadła dwa metry pod ziemię. Teraz był już pewien, że skoro pani Gizela i jej mama, która musiała być po siedemdziesiątce, zdały tam egzamin, to nie ma dla tamtejszych instruktorów rzeczy niemożliwych i jemu także pomogą zdobyć upragnione prawko.

— To jak się nazywa ta szkoła?

Szkoła jazdy „Lauto” z Warszawy… Powołaj się na Gizelę, to dostaniesz rabacik, bo pan Konrad, szef tego OSK, bardzo mnie lubi…

Jak krok po kroku zmienić szkołę jazdy z Warszawy?

Kurs na kategorię B w szkole jazdy w Warszawie zapowiadał się świetnie. No właśnie, zapowiadał… Jednak życie szybko pokazało Marcinowi, że wpakował się w niezłe tarapaty. Otóż OSK, który wybrał chłopak, okazał się prawdopodobnie najgorszym ośrodkiem w stolicy.

Można wymieniać wiele nieprawidłowości tego ośrodka, które uwierały Marcina, ale skupmy się tylko na jednej. Jej imię to pan Edek, zwany przez kursantów Asem Przestworzy. Otóż ten instruktor, który wydawał się świetnym facetem, naciągał strunę, ile się dało. I tak notorycznie spóźniał się na jazdy, w ich czasie opowiadał historie rodzinne, zamiast rzetelnie uczyć, a przy okazji załatwiał swoje urzędowe sprawy na mieście…

Nie może więc dziwić, że Marcin w końcu eksplodował i postanowił zmienić szkołę. Jednak chłopak nie wiedział, jak się za to zabrać i czy może to uczynić w czasie rozpoczętego kursu. Za chwilę opowiemy, jak się potoczyły dalsze losy Marcina. Najpierw jednak wyjaśnijmy, jak dokonać zmiany ośrodka ze stolicy w prostych czterech krokach.

Krok pierwszy: podjęcie decyzji o zmianie szkoły jazdy z Warszawy

Dobra wiadomość jest taka, że na każdym etapie kursu na kategorię B można dokonać zmiany ośrodka. Zastanówmy się teraz, jakie przesłanki świadczą o tym, że powinniśmy zdecydować się na ten odważny krok.

Kiedy należy zmienić OSK?

  • Jeśli ośrodek nie jest w stanie ani nauczyć bezpiecznej jazdy, ani przygotować do egzaminu w WORD-zie.
  • Jeśli wykłady są monotonne, bez metod aktywizujących kursantów i interakcji czy nowoczesnych technologii, a wykładowca przynudza, jakby mu za to płacili.
  • Jeśli instruktor nie potrafi jasno i konkretnie przekazać wiedzy i nauczyć bezpiecznej jazdy, a do tego w czasie godzin jazdy załatwia swoje sprawy, siedzi w telefonie albo wykonuje połączenia i sprawia wrażenie, że nie lubi swojej pracy.
  • Jeśli w szkole panuje ponura atmosfera, a obsługa kursanta przebiega jak w koszmarnych urzędach z czasów PRL-u.
  • Jeśli występują problemy organizacyjne czy niejasne zasady współpracy i rozliczeń oraz na każdym kroku próbuje się wycisnąć kasę z kursanta.

W razie wystąpienia powyższych problemów warto nie zwlekać ze zmianą ośrodka i wypowiedzieć mu umowę.

Krok drugi: załatwienie formalności ze starą szkołą jazdy z Warszawy

W drugim kroku kursant powinien okazać swoją „Kartę przeprowadzonych zajęć” kierownikowi ośrodka, aby ten opisał w niej liczbę odbytych zajęć, zakończył ją i podpisał, a także wykonał kserokopię do archiwum ośrodka. Oprócz tego szef szkoły powinien odblokować profil PKK.

W teorii wydaje się to proste. W praktyce ośrodek może iść „na wojnę” z kursantem, aby utrudnić mu zmianę szkoły. Co więc zrobić, żeby skutecznie zmienić ośrodek? Otóż należy skutecznie wypowiedzieć mu umowę…

Jak skutecznie wypowiedzieć umowę o szkolenie?

  • Oryginał wypowiedzenia należy złożyć na piśmie, a na jego kopii uzyskać potwierdzenie odbioru przez szkołę.
  • Wypowiedzenie powinno zawierać: nazwę i adres szkoły, dane osobowe i adres kursanta z numerem PKK, datę i miejsce sporządzenia dokumentu, własnoręczny podpis oraz oświadczenie o wypowiedzenie umowy szkolenia na kategorię B.
  • Należy także zawrzeć prośbę o odblokowanie numeru PKK oraz rozliczenie opłat za kurs i ewentualny zwrot niewykorzystanej gotówki.
  • W załączniku przekazujemy oryginał „Karty przeprowadzonych zajęć” z prośbą o jej opisanie i wydanie zgodnie z przepisami.

To wypowiedzenie możemy także wysłać listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Wtedy jednak warto pozostawić sobie oryginał „Karty przeprowadzonych zajęć”, a w treści zażądać wyznaczenia terminu spotkania z szefem ośrodka, aby na miejscu dopełnił formalności związanych z opisaniem i zamknięciem „Karty”.

Krok trzeci: wybranie nowej szkoły jazdy z Warszawy

W artykule zatytułowanym: „Jak wybrać dobrą szkołę jazdy w Warszawie?” wyjaśniliśmy, jak sprawdzić, czy ośrodek oferuje wysoką jakość szkolenia oraz po czym poznać rzetelnego wykładowcę i instruktora. Gdy już znajdziemy świetny ośrodek, musimy zadbać o istotne kwestie, zanim podpiszemy z nim umowę.

O co jeszcze należy zadbać przed podpisaniem umowy z nowym ośrodkiem?

  • Najpierw należy się skontaktować z nową szkołą, do której zamierzamy się przenieść, a następnie poinformować ją o chęci zmiany ośrodka. Jeśli chce się ugrać dobrą cenę kursu, warto przedstawić swoją sytuację i wyjaśnić, dlaczego szuka się nowego ośrodka.

Gdy stary ośrodek odblokuje numer PKK w Wydziale Komunikacji, wtedy nowa szkoła samodzielnie pobierze ten numer z systemu. Kursant może sprawdzić na stronie info-car.pl status swojego PKK .

  • Następnie kursant przekazuje kartę z poprzedniego OSK, numer PKK oraz PESEL. Dzięki temu nowa szkoła będzie wiedziała, ile godzin wyjechał kursant i dostosuje swoje szkolenie do jego sytuacji.
  • Zanim podpisze się umowę z nowym ośrodkiem, warto się upewnić, czy oferuje on możliwość kontynuacji kursu, a także jakie są koszty przeniesienia numeru PKK. Nie zaszkodzi również zapytać, czy ośrodek oferuje specjalny pakiet powitalny dla nowych kursantów, którzy zmieniają szkołę.

Krok czwarty: dopięcie formalności z nową szkołą jazdy z Warszawy

W czwartym korku przejdźmy do podpisania umowy z OSK. Dzięki niej zbuduje się zdrowe relacje między kursantem a ośrodkiem.

Co powinna zawierać dobra umowa zawarta z ośrodkiem?

  • Po pierwsze powinna jasno określać, do czego zobowiązuje się szkoła, bez żadnych haczyków pisanych niewidocznym druczkiem.
  • Po drugie powinna uściślać, jakimi pojazdami dysponuje szkoła oraz w jakich dniach i godzinach prowadzone są zajęcia z teorii i praktyki.
  • Po trzecie powinna sprecyzować, czy materiały szkoleniowe, e-learning oraz badania lekarskie są w podstawowej cenie kursu (jeśli faktycznie są).
  • Po czwarte powinna określić, jakie konsekwencje finansowe spotkają kursanta, gdy ten nie stawi się na jazdy przez własne zaniedbanie, poinformuje zbyt późno o zmianie terminu, przerwie kurs lub zrezygnuje ze szkolenia w danym OSK.
  • Po piąte powinna regulować formy płatności za szkolenie.
  • Po szóste powinna wskazywać, gdzie zaczynają się jazdy oraz ile kosztuje podjechanie po kursanta we wskazane przez niego miejsce.
  • Po siódme powinna określić, ile kosztuje oraz jak przebiega procedura podstawienia auta szkoleniowego na egzamin w WORD-zie.

Podsumowanie: jak w czterech krokach zmienić szkołę jazdy w Warszawie?

Chcąc odpowiedzieć na to pytanie, powróćmy do historii Marcina z pierwszego akapitu. Otóż kursant miał dość pana Edka, swojego instruktora, a także drażniła go cała kultura organizacyjna szkoły, w której robił kurs na kategorię B.

Jak krok po kroku Marcin zmienił OSK?

  • W pierwszym kroku Marcin podjął męską decyzję — mimo że bardzo lubi pana Edka, jego rażące zaniedbania i toksyczny sposób bycia były mocnym argumentem do zmiany szkoły, gdyż ta nie chciała mu przydzielić innego instruktora.
  • W drugim kroku Marcin złożył wypowiedzenie umowy o świadczenie kursu na kategorię B, a na jego kopii uzyskał podpis szefa ośrodka.
  • W trzecim kroku Marcin skontaktował się ze szkołą poleconą przez jego znajomych, wyraził chęć rozpoczęcia szkolenia i utargował dobrą cenę kursu.
  • W czwartym kroku Marcin ustalił z szefem OSK jasne warunki współpracy, które znalazły potwierdzenie w umowie o świadczenie szkolenia na prawo jazdy.

Czy porzucenie starego OSK i wybór nowego ośrodka okazały się dla Marcina szczęśliwe? Oczywiście, że tak! Kursant odbył szkolenie uzupełniające w szkole jazdy „Lauto” z Warszawy , dzięki której zdał egzamin w WORD-zie za drugim podejściem (jak dowiedli amerykańcy naukowcy, najlepsi kierowcy zdają prawko właśnie za drugim razem, co znalazło potwierdzenie w przypadku Marcina).

Totyota CHR automat Warszawa
Jakie są najtrudniejsze pytania na prawo jazdy kategorii B? Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, jakie błędy popełniają kursanci na egzaminie teoretycznym w WORD-zie

Gdy Sylwia wybrała najlepszą szkołę jazdy w Warszawie, była pewna, że egzamin na kategorię B to tylko formalność. Dziewczyna nie tylko miała tęgą głowę do nauki, ale także czuła się za kółkiem jak ryba w wodzie.

Dlatego była pewna, że z pomocą tego OSK zaliczy wszystko z marszu. Gdy więc w dniu egzaminu w WORD-zie szef szkoły odebrał telefon od Sylwii i usłyszał: „Może pan nie uwierzy, ale oblałam teorię”, telefon wyleciał mu z rąk…

Dlaczego Sylwia oblała teorię? O tym za chwilę. Najpierw odpowiedzmy na najtrudniejsze pytania, jakie mogą pojawić się na egzaminie w WORD-zie.

1. Czy dojeżdżając do znaku „STOP” (B-20), musimy każdorazowo zatrzymać się przed nim celem ustąpienia pierwszeństwa?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci uważają, że czerwony znak z białym napisem „STOP” stanowi barierę nieprzekraczalną.
  • Tymczasem zatrzymanie powinno nastąpić w wyznaczonym do tego miejscu, a jeśli takiego brak, to należy stanąć tam, skąd można ocenić sytuację na drodze.

2. Czy musimy ustąpić pierwszeństwa pojazdowi szynowemu wyjeżdżającemu z pętli?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci błędnie uważają tramwaj za pojazd uprzywilejowany, któremu należy się bezwarunkowe pierwszeństwo.
  • Tymczasem pojazd szynowy wyjeżdżający z pętli na jezdnię włącza się do ruchu, dlatego to motorniczy powinien nam ustąpić pierwszeństwa.

3. Czy mamy prawo używać świateł przeciwmgłowych tylnych, jeżeli mgła ogranicza widoczność na odległość 100 metrów?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy przysypiają w czasie wykładów…
  • Tymczasem na wykładach mówimy, że kierujący co prawda może używać tylnych świateł przeciwmgłowych, ale pod warunkiem, że zmniejszona przejrzystość powietrza ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m.

4. Czy widząc znak D-3, jesteśmy zobowiązani do jazdy na wprost na najbliższym skrzyżowaniu?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci myślą, że niebieski kwadrat z białą strzałką skierowaną w górę oznacza właśnie nakaz jazdy na wprost.
  • Tymczasem znak D-3 informuje o początku lub kontynuacji drogi czy jezdni jednokierunkowej i często jest mylony z nakazem jazdy na wprost, czyli znakiem C-5 (niebieskie koło z białą strzałką skierowaną w górę).

5. Czy obowiązuje zakaz wyprzedzania na każdym przejściu dla pieszych?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci uważają, że nigdy nie można wyprzedzać na przejściu dla pieszych.
  • Tymczasem wyjątkiem od tej reguły jest sytuacja, gdy ruch na przejściu jest kierowany za pomocą sygnalizacji świetlnej.

6. W którym miejscu wskaźnika bagnetowego powinien znajdować się ślad oleju silnikowego, aby jego pomiar można było uznać za nieprawidłowy?

  • Powyżej znaku „MAX”, między znakami „MIN” i „MAX” czy niewiele powyżej znaku „MIN”?
  • Niektórzy kursanci źle odczytują to pytanie, odpowiadając, jak powinno być…
  • Tymczasem pytanie dotyczy nieprawidłowego poziomu, gdy ślad znajduje się poza właściwym poziomem.

7. Czy na jezdni oznaczonej znakiem D-3 (droga jednokierunkowa) można wykonać manewr cofania?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórym kursantom wydaje się, że nie można się cofać na jezdni oznaczonej niebieskim kwadratem z białą strzałką skierowaną do góry, bo jest to przecież droga jednokierunkowa.
  • Tymczasem przepisy ruchu drogowego nie zabraniają cofania na jezdni oznaczonej tym znakiem, chyba że mieści się ona w miejscach, które zakaz cofania obejmuje, np. w tunelu, na wiadukcie czy moście.

8. Czy można zatrzymać pojazd pod wiaduktem, gdy znaki tego nie zabraniają?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy uważają, że kodeks tego zabrania, gdyż jest to newralgiczne miejsce.
  • Tymczasem przepisy o ruchu drogowym zabraniają zatrzymania pojazdu na wiadukcie, a nie pod nim.

9. Czy znak pionowy A-3 ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi w lewo?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci sądzą, że tak w istocie jest, bo na tym znaku znajduje się czarna strzałka na żółtym tle, która najpierw skręca w prawo, a potem w lewo.
  • Tymczasem znak A-3 faktycznie ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi może być zarówno w lewo, jak i w prawo.

10. Czy podczas wykonywania manewru wymijania zawsze należy zachować szczególną ostrożność?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci być może mylą wymijanie z manewrem wyprzedzania, w czasie którego faktycznie należy zachować szczególną ostrożność.
  • Tymczasem w czasie wykonywania wymijania wystarczy po prostu zachować ostrożność.

11. Czy kierując pojazdem od zmierzchu do świtu, musimy stale zachowywać szczególną ostrożność?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórym kursantom, z uwagi na trudniejsze warunki jazdy, wydaje się to oczywiste.
  • Tymczasem przepisy ruchu drogowego nie zobowiązują nas do tego, żebyśmy nocą zachowywali szczególną ostrożność.

12. W której fazie intensywnego deszczu jezdnia asfaltowa jest najbardziej śliska?

  • W początkowej, środkowej czy końcowej?
  • Niektórzy kursanci uważają, że przy końcówce intensywnych opadów następuje największe nagromadzenie wody, a tym samym jazda staje się najmniej bezpieczna.
  • Tymczasem na samym początku opadów jest największe ryzyko wpadnięcia w poślizg, bo woda unosi zanieczyszczenia nagromadzone na jezdni lub w jej sąsiedztwie.

13. Czy na każdym skrzyżowaniu wyprzedzanie rowerzysty jest zawsze zabronione?

  • TAK czy NIE?
  • Niektórzy kursanci szkoły jazdy z Warszawy twierdzą, że przepisy tego zabraniają.
  • Tymczasem mówią one tylko o tym, że zabronione jest wyprzedzanie pojazdu silnikowego (z wyjątkiem skrzyżowań o ruchu okrężnym lub o ruchu kierowanym), a rower do tej kategorii nie należy…

Podsumowanie: szkoła jazdy wymienia 13 błędów, które na egzaminie popełniają kursanci z Warszawy

Jak błędnie kursanci odpowiadają na pytania z powyższego testu?

  • Na pierwsze, że… dojeżdżając do znaku „STOP”, należy każdorazowo przed nim się zatrzymać (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na drugie, że… trzeba ustąpić pierwszeństwa tramwajowi wyjeżdżającemu z pętli (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na trzecie, że… mamy prawo używać świateł przeciwmgielnych tylnych, gdy mgła ogranicza widoczność na odległość 100 metrów (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na czwarte, że… widząc znak D-3, jesteśmy zobowiązani do jazdy na wprost na najbliższym skrzyżowaniu (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na piąte, że… zakaz wyprzedzania obowiązuje na każdym przejściu dla pieszych (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na szóste, że… niepoprawny ślad oleju na wskaźniku bagnetowym powinien znajdować się między „MIN” a „MAX” (prawidłowa odpowiedź: powyżej oznaczenia „MAX”).
  • Na siódme, że… na jezdni jednokierunkowej nie można wykonać manewru cofania (prawidłowa odpowiedź: TAK).
  • Na ósme, że… nie można zatrzymać auta pod wiaduktem, gdy znaki tego nie zabraniają (prawidłowa odpowiedź: TAK).
  • Na dziewiąte, że… znak A-3 ostrzega o dwóch niebezpiecznych zakrętach, z których pierwszy jest w prawo, a drugi w lewo (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na dziesiąte, że… podczas wykonywania manewru wymijania zawsze należy zachować szczególną ostrożność (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na jedenaste, że… kierując autem nocą, zawsze trzeba zachowywać szczególną ostrożność (prawidłowa odpowiedź: NIE).
  • Na dwunaste, że… w końcowej fazie intensywnego deszczu asfalt jest najbardziej śliski (prawidłowa odpowiedź: w początkowej fazie).
  • Na trzynaste, że… wyprzedzanie rowerzysty na skrzyżowaniach jest zabronione (prawidłowa odpowiedź: NIE).

Szkoła jazdy z Warszawy wyjaśnia, dlaczego Sylwia nie zdała egzaminu z teorii za pierwszym podejściem

Dlaczego Sylwia potknęła się na teorii? Otóż zgubiły ją pośpiech i zbyt wielka pewność siebie. Kursantka nie doczytywała pytań do końca, nie oglądała w całości filmików, działała w pośpiechu, intuicyjnie…

Na szczęście z pomocą szefa szkoły jazdy „Lauto” z Warszawy nabrała większego respektu do egzaminów, dzięki czemu teorię zdała za drugim, a praktykę za pierwszym podejściem.